timelapse12-0002

Day Camp 2015: Niedziela

Niedzielny wieczór w Jastrzębiu
Właśnie skończył się pierwszy pełny dzień w Polsce, a dzisiejsze śniadanie o 8:45 wydaje się być odległą przeszłością!
Nabożeństwo było dla nas wyjątkowe. Mason był zachwycony tym jak wiele pieśni i odpowiedzi wydawało mu się znajome mimo tego, że całe nabożeństwo było po Polsku.
Po dzisiejszym nabożeństwie spotkaliśmy się ze wszystkimi opiekunami by lepiej się poznać i zaplanować pracę na kolejne dni. Roxy świetnie radziła sobie zastępując Jadzię, która pojechała pomóc w przygotowaniach do pierwszego Day Campu w Bielsku. Cały zespół Amerykański zgodził się, że nasze jednosylabowe imiona są znacznie łatwiejsze do zapamiętania niż skomplikowane polskie imiona, co potwierdziła nasza przegrana w grze.
Po przerwie na kawę o 16:00 (powinniśmy zrobić takie coś u nas w Stanach!) wróciliśmy do przygotowywania naszych sal, craftów i lekcji, żeby wszystko było gotowe na jutrzejsze przybycie dzieciaków. Dużo rozmawialiśmy o tym jak najlepiej nauczyć dzieci przygotowanego słownictwa, aż w końcu uznaliśmy, że jesteśmy gotowi!
Toni, Jim, Theresa, Matt, Beth i ja będziemy mieć okazję zobaczyć nasze dzieci w roli nauczycieli już jutro. Wszyscy są trochę przerażeni tymi niewiadomymi – jak dobrze dzieciaki mówią po angielsku? Czy zaplanowaliśmy wystarczająco dużo? Czy dam radę zaśpiewać “What’s Your Name” przed trzynastoosobową grupą ośmiolatków?
O 18:00 mieliśmy okazję wysłuchać koncertu muzyki klasycznej, a potem, o 20:00, zjeść kolejny pyszny posiłek. Wszyscy uczestnicy Day Campu zgodzą się, że tu nie da się być głodnym! Wszystkie posiłki spędziliśmy na rozmowach z polskimi opiekunami, którzy świetnie mówią po angielsku. Rozbawił nas fakt, że pudła z materiałami, które mamy w salach nazywane są “chomikami”!
Jimowi spodobało się to, że opiekunowie odpowiadają nam bardzo chętnie I upewniają się, że dobrze zrozumieliśmy to, co chcieli nam przekazać, nawet jeśli muszą poświęcić na to trochę czasu.
Wspaniale było widzieć wszystkie grupki Polaków i Amerykanów pracujących wspólnie. Przywiązanie się do siebie nawzajem nie zajęło długo, bo łączy nas jedna wiara i jeden cel: dzielić się nią z prawie setką dzieci przez kolejne 6 dni.
Teraz wszyscy jesteśmy już w domach rodzin, które nas goszczą. Niektórzy dostali się tam spacerkiem, inni zostali podwiezieni, a Mason i Jim musieli tylko przejść przez trawnik do domu pastora! Widzieliśmy dziś mnóstwo zmęczonych par oczu, ale pod każdą z nich gościł uśmiech. Nie możemy się doczekać pierwszego dnia z dzieciakami, to już jutro! Dziękujemy za wszystkie modlitwy!

1 komentarz do “Day Camp 2015: Niedziela

  1. It sounds like you are off to a great start. I will be interested in hearing about the Bible stories that are being taught this summer and the drama activities you are using to tell the story. Also, which Bible verses are you
    memorizing and which songs are you singing. Singing is a good way to learn English words, as well as, putting the Gospel message in your heart and mind.
    Saved to serve, Cal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>